Przed świętami nie zdążyłam zajrzeć na bloga, ale już się poprawiam:)
Myślę, że każdy z Was spędził wesoło Święta w gronie rodziny. Dla mnie to nie była nowość, wiedziałam co mnie czeka.
Gotowanie, pieczenie, sprzątanie, ubieranie choinki, pakowanie prezentów.
Jednak dla jednego Pana było to coś nowego i niespotykanego :) TAAK TAAAKK chodzi o Wojtusia! Fascynacja choinką, gromadą ludzi, prezentami jest nie do opisania :)
Nie życzę Wam tych kilku dni Wesołych Świąt, życzę, abyście cały rok byli tacy szczęśliwi jak mój Wojtuś w te Święta :)